Opisy pokazów 8. Edycji Festiwalu Podróżników Trzy Żywioły 2011
Pokazy zdjęć, spotkania z podróżnikami, wystawy i mnóstwo dobrej energii!
Leszek Szczasny – Mauretania, czyli muchy groźniejsze Od Al-Kaidy
To efekt trzytygodniowego (wrzesień 2010) oswajania się z mało przyjaznym, pustynnym, dusznym i zmilitaryzowanym charakterem tego kraju. W cieniu toczącej się wojny z afrykańską odnogą Al-Kaidy, Leszek toyotami 4×4 przemierza szlaki, którymi podążał niegdyś rajd Paryż-Dakar. Pije przesłodzony bissap, do jedzenia podają mu mięso wielbłąda. Nie rozumie, dlaczego tak wiele osób nosi niewygodne bubu. Podziwia zabiegi kosmetyczne tutejszych kobiet. Telepie się ponoć najdłuższym pociągiem świata. Ogląda wyjątkową w skali Afryki mieszankę arabsko-murzyńską. Tonie w śmieciach i wszędobylskim pyle, wściekle odganiając się od much. Wie, że jest w prawdziwym trzecim świecie, który nie ma wcale ochoty na zmiany…
Leszek Szczasny – raciborzanin (rocznik ‘75), z wykształcenia politolog i filozof (UJ), a z zamiłowania społecznik, fotograf i przede wszystkim globtroter. Na kawę zbożową i daktyle zarabia, m.in. podróżując ze swoimi slajdowiskami po bibliotekach i domach kultury w całej Polsce. Ma mnóstwo energii, zmysł obserwacji i swoje zdanie. W październiku 2010 roku wydał książkę „Świat na wyciągnięcie ręki” www.leszekszczasny.blogspot.com
Kazach z konia zszedł (Uzbekistan) – Michał Korta
Historia o potomkach kazachskich koczowników w Uzbekistanie śladami Ryszarda Kapuścińskiego (Kirgiz schodzi z konia). Po pobycie w Gruzji i Azerbejdżanie Michał skierował kroki do Uzbekistanu. Szukał drobnych oznak zmiany czasów, próbował scharakteryzować ludzi i kraj. Niczego nie muszę, idę gdzie mnie nogi niosą. Szukam tematów na fotoreportaż, ale bez ciśnienia, powoli. Uczę się nowych smaków, kolorów. Spoglądam w oczy potomkom kazachskich koczowników. Wsłuchuję się w zdania. Podróżuję sam. W historii o Kazachach nie zobaczycie zabytków architektury, to raczej subiektywne patrzenie na Uzbekistan i ludzi tam żyjących.
Michał Korta – rocznik ‘75, jest zawodowym fotografem, specjalizuje się w portrecie, na co dzień prowadzi własne studio fotograficzne i współpracuje z ogólnopolskimi magazynami. Szkoleniowiec Nikon Polska. Poza zleceniami komercyjnymi tworzy cykle fotograficzne, najczęściej o zabarwieniu socjologicznym. Imponują mu prawdziwi, silni nomadzi, którzy potrafią odróżnić rzeczy nieważne od tych najbardziej istotnych. www.michalkorta.com
Australia, gdzie kwiaty rodzą się z ognia – Marek Tomalik i Beata Zalot – Tomalik
Oto mityczna, pradawna kraina Aborygenów, czerwonych piasków, pustynnych ścieżek śpiewu, dziwnych stworzeń, bezkresnych równin, niecodziennej roślinności. Totemiczni Przodkowie nie stwarzali świata zaklęciami, ale poprzez swoje działania. Jednocześnie byli jego częścią. Aborygeni czują się integralną częścią natury, a nie jak większość białych – kimś lepszym od zwierzęcia, rośliny czy skały. To o nich będzie ta opowieść. „Australia, gdzie kwiaty rodzą się z ognia” to także tytuł najnowszej i najważniejszej książki Marka, której premiera będzie na Festiwalu.
Marek Tomalik – podróżnik, dziennikarz prasowy i radiowy, z wykształcenia geolog. Pasjonat i znawca Australii, do której jeździ systematycznie od 1989 roku. Organizuje wyprawy w Outback (www.wsednosprawy.pl). Współtwórca Festiwalu Podróżników „Trzy Żywioły”. Organizator imprez artystycznych w Schronisku na Głodówce (Tatry). Menadżer zespołów rockowych. Pisze o podróżach i muzyce. Publikuje m.in. w National Geographic i Jazz Forum. Autor książek o podróżach (National Geographic, Pascal, Otwarte). Przez 15 lat prowadził w Radiu Kraków program podróżników „Globtroter”, przez kilka miał stałą rubrykę w Przekroju „Nastaw uszu”. Australia to jego „miejsce na ziemi”, zawsze jednak wraca w Karpaty. www.australia-przygoda.com
Beata Zalot-Tomalik Pisze wiersze, opowiadania, maluje i fotografuje, podróżuje. Jej pastele to wędrówka po starych podwórkach, odkrywanych zaułkach, m.in. na Słowacji, Węgrzech, w Grecji, Wenezueli, Laosie, we Lwowie i dziesiątkach urokliwych miejsc w Polsce. Świat postrzega emocjami. Nie rozstaje się z aparatem fotograficznym. Jest redaktor naczelną Tygodnika Podhalańskiego. www.pastele.pl
Długi Marsz Do Wolności (Long Walk Plus Expedition) – Tomasz Grzywaczewski, Bartosz Malinowski i Filip Drożdż
Jest zima 1941 roku. Z sowieckiego łagru pod Jakuckiem wydostaje się grupa siedmiu straceńców. Prowadzeni przez Polaka uciekinierzy przedzierają się przez Syberię, Mongolię, Pustynię Gobi, Tybet oraz Himalaje i po wielu miesiącach morderczego marszu docierają do Kalkuty w Indiach, dokonując jednej z najbardziej epickich ucieczek w dziejach ludzkości. W latach 50. ich losy zostały opisane w bestsellerowej książce Sławomira Rawicza „Długi marsz”, przetłumaczonej na 25 języków i wydanej w kilku milionach egzemplarzy. Australijski reżyser Perter Weir kończy w Hollywood film na kanwie tej opowieści. W 2010 r. trzej młodzi podróżnicy postanowili przypomnieć historię Wielkiej Ucieczki. Przebyli – pieszo, konno i na rowerach ponad 8.000 km – przez jedne z najbardziej niegościnnych rejonów naszej planety…
Tomasz Grzywaczewski – łodzianin, z rozsądku student prawa, a z pasji dziennikarz (Wprost, Dziennik) i podróżnik. Z Berberami w górach Atlas jadał kuskus z jednej miski, a na bezkresnych stepach zażywał mongolską tabakę. Zafascynowany bogactwem Samotnej Planety, której nigdy do końca nie poznamy, ale którą możemy spróbować odkrywać. Nie znosi rutyny, a najlepiej czuje się w drodze, kiedy każdy kolejny dzień stanowi nową przygodę i wyzwanie. W życiu oraz w podróżach zgodnie ze słowami Roberta Frosta „z dwóch dróg wybiera zawsze tę mniej uczęszczaną”.
Bartosz Malinowski – chłopak z tych niedobrych, koczownik, podróżnik, przewodnik górski. Poszukiwacz sprzeczności, zakrzywionego czasu, absurdu i awanturniczych przygód. Niestrudzony odkrywca dzikich i nie zabetonowanych miejsc na Ziemi. Zafascynowany Azją. Konno przemierzał stepy i góry Mongolii, wędrował na wielbłądach, słoniach i innych wierzchowcach. Rowerem przejechał wiele tysięcy kilometrów m.in. przez Mongolię, Chiny, Tybet, Nepal i Himalaje, ale zdecydowanie na własnych nogach czuje się najlepiej.
Filip Drożdż (operator) – łodzianin, student Wydziału Operatorskiego PWSFTviT w Łodzi i Grafiki na ASP w Krakowie. Autor zdjęć wielu filmów dokumentalnych i fabularnych. Podróżnik z pasji, najbardziej lubi wyprawy bez mapy oraz spotkania i rozmowy z ludźmi.
Sybir na trzech kołach i Moskwiczem – Katarzyna Gembalik i Mikołaj Książek
Za każdym razem para wybiera egzotyczny, kultowy środek lokomocji. W Azji było to prawie pięć miesięcy tułaczki kosmiczną ciężarówką. W Stanach podróżowali wysłużoną, 40-letnią limuzyną próbując obalić amerykańskie mity. Teraz Rosja – i trójkołowy, ruski Ural. Plan był prosty zaś realizacja niczym rosyjska ruletka, raz niewypałem, a czasem strzałem w dziesiątkę. Błękitny rumak z częściami zamiennymi za litr wódki przebił się przez hektary bagien Syberii, końskich much i tumany komarów. Setki razy przez policję badany, na granicy z Kazachstanem za nielegalny uznany. Nie pogodzili się z porażką. Dalszą podróż planowali kazachskim motorem, ale na horyzoncie pojawił się Moskwicz z poprzedniej epoki. Obcięli dach, dali mu drugie życie i objechali Kazachstan, Kirgizję i Uzbekistan.
Katarzyna Gembalik Studentka Inżynierii Produkcji, miłośniczka jogi, dzięki której wyruszyła w drogę na wschód. Tradycja, kultura i obyczajowość dnia codziennego miejscowych ludzi to w podróży największa przyjemność Kasi. Prawdziwa gwiazda 3 Żywiołów!
Mikołaj Książek Prawnik z wykształcenia, aplikant adwokatury sukcesywnie dąży by nie było ludzi ponad prawo, lecz prawo dla ludzi. Pasjonat motoryzacji oraz podróży, od wielu lat łączy te zamiłowania wyruszając w świat.
Ucho na Świat – Krzysztof i Katarzyna Świdrakowie
Jeżeli znudziły Ci się zwykłe przewodniki to trafiłeś idealnie. Zabieramy Cię do wspaniałej, tajemniczej, mistycznej, szalonej, ale również niebezpiecznej krainy dźwięków świata. Bo przecież każde miejsce ma swoje niepowtarzalne brzmienie i puls. Wraz z nami przeniesiesz się w miejsce, gdzie gra orkiestra symfoniczna o niezliczonej liczbie instrumentów. Niektóre z nich widać i słychać, niektóre tylko słychać. Czasem nawet bywa, że muzycy zjadają się nawzajem. Dowiesz się jakie znaczenie ma cisza, gdzie rodzą się dźwięki i do czego są ludziom potrzebne, jak brzmi piasek na pustyni, woda w Oceanie. Zabierzemy Was w najbardziej udźwiękowione miejsce na Ziemi. Zaprosimy Was również na wyjątkowy koncert. Chcesz więcej? Zajrzyj do naszej książki, wystaw „Ucho na świat” i wybierz się z nami w fascynującą, dźwiękową podróż.
Krzysztof i Katarzyna Świdrakowie
Ich dziennikarskie doświadczenie i podróżnicza pasja zaowocowały już drugą książką, która w nietypowy sposób odkrywa jak oryginalnie można zwiedzać te bliższe i dalsze zakątki świata. Sięgając po ich „Świat w zasięgu nosa” każdy może wybrać się w niepowtarzalną zapachową wyprawę. Teraz wytężyli słuch i przykładając ucho do wszystkich kontynentów, zebrali własne doświadczenia oraz historie o muzyce Ziemi. Od wielu lat wsłuchują się nawzajem w siebie, a gdy chcą sprawdzić, co słychać gdzieś daleko w świecie, pakują plecak i w Azji czy Afryce szukają zarówno dawnych, jak i współczesnych dźwięków tych miejsc. Zamiast tradycyjnych pamiątek z podróży przywożą dźwiękowe pocztówki.
link do trailera: http://www.youtube.com/watch?v=H0kQzr5jqAA
Korona Jezior Ziemi – Kamil Wankiewicz
Ideą całego projektu, składającego się z 7 ekspedycji, jest nurkowanie w najwyżej położonych jeziorach na naszej planecie, rozproszonych na 7 kontynentach. Projekt oprócz wymiaru stricte sportowego ma na celu badania naukowe z zakresu limnologii, geologii oraz fizjologii nurkowej.
Pomysł narodził się podczas wyprawy nurkowej do najwyżej położonego jeziora na świecie, ukrytego w kraterze wulkanu Licancabur w Boliwii. Korona Jezior Ziemi odsłania tajemnice dziewiczych akwenów, które nie zostały jeszcze dotknięte „płetwą nurka”.
Kamil Iwankiewicz – politolog, dr nauk ekonomicznych, wykładowca. Od miesiąca szczęśliwy tata, a od 20 lat włóczykij i eksplorator podwodnego świata. Zafascynowany archeologią i górami. To tam połączył swoje pasje poszukując śladów pradawnych cywilizacji w głębinach wysokogórskich jezior. Instruktor szkoły nurkowania „Scubadiscovery”w Olsztynie. Rekordzista świata w nurkowaniu górskim. Organizator wypraw nurkowych i górskich, www.wyprawy.az.pl
Magiczna Polska wielu kultur – Anna i Krzysztof Kobus
Przez 9 lat pracując nad albumem „Polska wielu kultur” wędrowali z aparatami dokumentując zachowane zwyczaje i obrzędy, spotykając ludzi różnych wyznań i narodowości. Podczas pokazu wyruszymy z Tarnowa z romskim Taborem Pamięci, z chasydami w dniu 21 adar spotkamy się u grobu cadyka Elimelecha w Leżajsku, weźmiemy udział w prawosławnym święcie Spasa na świętej Górze Grabarce pośród tysięcy wotywnych krzyży i mszy na zamarzniętym Bugu. Spotkamy Turki Wielkanocne w Dolinie Sanu, weźmiemy udział w Misterium Męki Pańskiej, zaś w Lany Poniedziałek wraz z konną procesją na Opolszczyźnie wyruszymy w wiosenny objazd pól. Przekonamy się też jak wyglądają biołe i czorne Mikołaje w Koniakowie i co dzieje się podczas Karczmy Piwnej na Śląsku! Odwiedzimy polskich Tatarów podczas święta Ofiarowania zaś na Pomorzu wyruszymy z Kaszubami na morską pielgrzymkę. Zapraszamy do wspólnego odkrywania fascynującej różnorodności Polski!
Anna i Krzysztof Kobus – fotografowie i dziennikarze, uwielbiający włóczęgę z dala od utartych szlaków, egzotyczne podróże oraz odkrywanie Polski. Autorzy zdjęć do blisko 25 albumów, z czego przeważająca większość poświęcona jest naszemu krajowi. Na stałe współpracują z pismami podróżniczymi i wydawnictwami. Ich zdjęcia zobaczyć można na stronie www.travelphoto.pl. Od kiedy ich rodzina powiększyła się ruszają na wyprawy z synkami Michasiem (6 lat) i Stasiem (4 lata). Swoim doświadczeniem z rodzinnych podróży dalekich i bliskich dzielą się poprzez portal Małego Podróżnika www.malypodroznik.pl
Z wizyta w Raju – Mikołaj Golachowski
W dzikich, nietkniętych przez człowieka miejscach, gdzie Przyroda rządzi niepodzielnie, trudno oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie wygląda Raj. Największym z takich rejonów jest Antarktyka. Wobec majestatu jej lodowych gór, ufności jej dzikich mieszkańców i czystości jej dziewiczych śniegów, nie możemy nie czuć się jak wyjątkowo uprzywilejowani goście. Zapraszam na wizytę w prawdziwym Raju na Ziemi.
Mikołaj Golachowski – biolog i podróżnik. Koncentruje się na polarnych krańcach Ziemi, dwukrotnie zimował na Polskiej Stacji Antarktycznej im. H. Arctowskiego, a jako przewodnik turystyczny regularnie odwiedza Antarktykę Zachodnią i subantarktyczne wyspy. Ostatnio zaczął poznawać również Arktykę, dwa razy dotarł na Biegun Północny. Gdy chwilowo przebywa w Polsce, mieszka w Warszawie.
El Capitan – wspinaczka ponad szczyt – Jasiek Mela
El Capitan, mekka wspinaczy z całego świata, 1000 metrów litej pionowej ściany. Miejsce oblegane przez wybitnych wspinaczy, rzecz jasna, z kompletem rąk i nóg. Ale czy ręce i nogi są konieczne? Jak widać, nie. Dzięki wsparciu wspinaczy Maćka Ciesielskiego i Wawy Zakrzewskiego odbyła się integracyjna wyprawa El Capitan 2010, podczas której na szczyt udało się wejść Andrzejowi Szczęsnemu – narciarzowi bez nogi, chodzącemu o kulach i Jaśkowi Meli – bez nogi i ręki. Wejście na ten szczyt to nie osiągnięcie sportowe, ale dowód na to, że
to nie ręce czy nogi, lecz głowa decyduje o naszej sile. A gdy dzięki sponsorom można poprzez wyprawę zebrać pieniądze na protezy dla innych – nic, tylko chodzić na wyprawy.
Jasiek Mela – 22 lata, a dopiero powoli się rozkręca. Bardzo niedoszły absolwent reżyserii i psychologii szukający nowych dróg, co, ku smutkowi babci, nie idzie w parze ze studiami. Po przeżyciu wypadku w wieku 13 lat i w konsekwencji amputacji ręki i nogi zaczął doceniać
to, co ma. Mając wiaderko uśmiechu i garść szczęścia do inspirujących ludzi odbył kilka wypraw – w wieku 15 lat razem z Markiem Kamińskim na oba bieguny Ziemi, później na Kilimandżaro, Elbrus i El Capitan. Ale wyprawy to tylko pretekst do przełamywania siebie. W 2008 roku założył fundację Poza Horyzonty, by pomagać osobom niepełnosprawnym zbierając pieniądze na protezy i organizując wyprawy małe (np. wspinaczka z niewidomymi, integracyjne rajdy górskie) i duże (Elbrus, El Capitan), by pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych.
WYSTAWY towarzyszące Festiwalowi
Akha – ludzie Złotego Trójkąta – Ania Błażejewska
Lud Akha zamieszkuje małe wioski położone w górach Birmy, Laosu, Chin i północnej Tajlandii.
Większość Akha to wyznawcy animizmu, postrzegający siebie, jako ogniwa w historii plemienia i będący w bardzo bliskich relacjach ze swoimi przodkami. “The Akha Way” to wszystkie tradycje i ceremonie. To filozofia, która determinuje każdy aspekt życia począwszy od obyczajów poprzez wygląd domów, postrzeganie chorób. To sposób, w jaki ludzie traktują się wzajemnie i w jaki sposób odnoszą się do obcych. Zmiany zachodzące we współczesnym świecie mają wpływ również na ludzi Akha. Coraz trudniej o zachowanie starych zwyczajów we wioskach. Młodych Akha ciągnie do miast – nie chcą budować tradycyjnych domów ani nosić charakterystycznych strojów. I przede wszystkim – z coraz większą niechęcią podchodzą do starych wierzeń. Jacy są więc współcześni Akha? Przestawiane na wystawie zdjęcia zostały wykonane we wioskach Akha usytuowanych we wschodniej Birmie i w północnym Laosie.
Ania Błażejewska ukończyła politologię na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Fotografią zajmuje się od kilku lat. W sferze jej zainteresowań leży przede wszystkim człowiek. Od zawsze fascynowały ją inne kultury, dlatego dokumentuje życie oraz zwyczaje ludzi zamieszkujących odległe zakątki świata. Fotografowała m.in. w Birmie, Nepalu, Sri Lance, Omanie i północnych Indiach. Na co dzień współpracuje z Rzeczpospolitą Online oraz portalami podróżniczymi Peron4.pl i KoniecSwiata.net. Jej prace były wielokrotnie wyróżniane w międzynarodowych i krajowych konkursach fotograficznych. www.aniablazejewska.com
Koniec Świata w obiektywie – wystawa zbiorowa
Wystawa prezentuje prace kilku autorów niezwiązanych zawodowo z fotografią, a zafascynowanych niepowtarzalną urodą Nowej Zelandii. Niespotykana nigdzie indziej rozmaitość krajobrazu, bogactwo nieskażonej przyrody i wyjątkowe światło składają się na urok tego kraju „na końcu świata”. W epoce fotografii cyfrowej wielu podróżujących zapomina, że inwestycja w markowy sprzęt nie wystarczy, aby zrobić dobre zdjęcia w podróży. Pomysłodawcą i organizatorem wystawy jest Rafał Żurmanowicz, twórca serwisu NaszaNowaZelandia.pl, przy współpracy Ambasady Nowej Zelandii w Polsce oraz Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.
Twarze Jedwabnego Szlaku – Robb Maciąg
Wystawa obejmuje kilkanaście portretów mieszkańców Uzbekistanu, Turkmenistanu i Pamiru. Zdjęcia wykonano w trakcie podróży rowerowej jedwabnym szlakiem.
Robert Robb Maciąg – rocznik 74, z zawodu nauczyciel, z zamiłowania podróżnik i fotograf. Ciekawy zwłaszcza ludzi, których najchętniej poznaje w podróży, najlepiej rowerowej. Uwielbia góry, Indie i muzułmańską gościnność. Nie cierpi napinania łydy, dyskusji o sprzęcie i ludzi masujących sobie ego. Pisze dla magazynu Rowertour, a w 2008 roku wydał książkę Rowerem przez Chiny. Za podróż po Chinach został wyróżniony Podróżnikiem Roku przez miesięcznik Podróże i Travelerem przez National Geographic.
Norwegia – Marta Kurdziel
Kim jestem? Jedną spośród sześciu miliardów ludzi na ziemi. Czym się zajmuję? Jak większość z nas poszukuje szczęścia. Dlaczego podróżuję? Ponieważ podróż daje niezwykłe poczucie wolności. Fascynacja naturą i nieskrępowane z nią obcowanie pchnęło mnie na północ Europy. Odkrywać bezludne plaże za kołem podbiegunowym, przemierzać dziewicze ścieżki, gdzie przewodnikiem jest nasz wzrok, spać w miejscach wyznaczonych naszą wyobraźnią, delektować się krajobrazem i przestrzenią – do tego zachęca nic bardziej jak Norwegia.
Marta Kurdziel - podróżniczka, pasjonatka fotografii, słuchaczka Akademii Fotografii w Krakowie, na co dzień lekarz.










Leave your response!
Musisz byćzalogowany aby komentować.